Jaki dzisiaj był dziwny dzień byłam zmęczona ale spać mi się nie chciało.Jak mała poszła spać dopadły mnie jakieś dziwne uczucia - taki jakiś niepokój. nawet opisać tego nie umiem bo było to takie dziwne.
HazBond poszedł około 18 z Lulu na spacer więc spokojnie posprzątałam - pobieżnie, ale jak się wejdzie to wygląda nie źle - teraz sie relaksuje; ciasto na chleb zagniotłam foremki przygotowałam czeka mnie tylko przełożenie ciasta do foremek za jakieś 3 godz. a rano będę piekła. ciasto postoi trochę dłużej ale nawet dobrze bo miałam trochę mniej zakwasu niż zawsze więc se lepiej wyrośnie.
oj białe relaksuje.
HazBond poszedł około 18 z Lulu na spacer więc spokojnie posprzątałam - pobieżnie, ale jak się wejdzie to wygląda nie źle - teraz sie relaksuje; ciasto na chleb zagniotłam foremki przygotowałam czeka mnie tylko przełożenie ciasta do foremek za jakieś 3 godz. a rano będę piekła. ciasto postoi trochę dłużej ale nawet dobrze bo miałam trochę mniej zakwasu niż zawsze więc se lepiej wyrośnie.
oj białe relaksuje.
2 komentarze:
hej bejbe piszę do ciebie ja, twa siostra która jutro wyjeżdza na spotkanie ze swym wymarzonym Grekiem z Lakonii co to może okazać sie wielklą porażką, gdyz albowiem może okazać się totalnie twą sis zainteresowany (w sensie romantycznym jak i fizycznym)...no więc przed wyjazdem, mówię cześć i czołem zadzwoń wieczorem będę w domu! Mua! Lulu ucałuj również wylewnie!
errata miało być "nie zainteresowany"
Prześlij komentarz