Jutro odwiedzi mnie koleżanka z piaskownicy więc dzisiaj panował napięty jak balonik plan działania oczywiście ta część którą ja obiecałam zrobić zrobiona w min. 90 %. Więc ja czuje się spełniona natomiast Hazbond wykonał 70 % z czego 50% to zajęcie się córka przez jakieś 3 h. więc jutro od rana musze zastanowić się co jeszcze mam do zrobienia i spróbować zrobić. tu muszę nadmienić że Łucja ostatnio jest jakoś taka mocno przylepna jak jesteśmy same więc mam chwilke dopiero wtedy kiedy śpi a śpi ostatnio coraz rzadziej i krócej.
jutro zobaczymy co jeszcze mam do roboty.
a teraz dobranoc.
witaj zabłąkaną istoto poszukująca w internecie czegoś ważnego.Prawdopodobnie trafiłaś tu przez przypadek więc jeżeli szukasz czegoś bardzo ważnego i nie masz czasu na czytanie mojego bloga w skrócie napisze o czym traktuje. Więc jest to taki sobie pamiętniczek kobiety, która stała sie żoną i matką, której czasami życie wymyka się z pod kontroli
czwartek, 26 lipca 2007
poniedziałek, 23 lipca 2007
nic nie rozumiem
właśnie przed chwila skończył się Detektyw Monk i wczoraj o 20-stej z min też był- co u licha? patrzałam w programie na wp i co tam w ogóle nie było w programie Monka. Co u licha się dzieje?
szlak mnie trafia bo dzisiaj miałam ciężki dzień i jeszcze w telewizji robią zamieszanie nie lubi oj nie lubię takich takich dni.
padam na rrrrrrrr i nawet kłaść spać mi się nie chce bo wiem że sobie nie pośpię. chyba zacznę brać jakieś cosiki na uspokojenie bo nerwy mam dzisiaj w strzępach.dobrze że poszłam do kina przynajmniej trochę odpoczęłam ale jak zwykle Hazbond sprowadził mnie na ziemie. nic tylko zabijać po zapłodnieniu.
ide pod prysznic nic tu po mnie.
ps. "pierwsza żono" współczuje.
szlak mnie trafia bo dzisiaj miałam ciężki dzień i jeszcze w telewizji robią zamieszanie nie lubi oj nie lubię takich takich dni.
padam na rrrrrrrr i nawet kłaść spać mi się nie chce bo wiem że sobie nie pośpię. chyba zacznę brać jakieś cosiki na uspokojenie bo nerwy mam dzisiaj w strzępach.dobrze że poszłam do kina przynajmniej trochę odpoczęłam ale jak zwykle Hazbond sprowadził mnie na ziemie. nic tylko zabijać po zapłodnieniu.
ide pod prysznic nic tu po mnie.
ps. "pierwsza żono" współczuje.
środa, 18 lipca 2007
bardzo ważna rzecz :)
Za każdym razem jak myśle o blogu i zastanawiam się o czym tu napisac mam jakieś 10 pomysłów.
A gdy siadam do komputera i się zaczynam logować na bloga to ani jedna cholera mi się nie przypomina. :) no więc chyba sobie notatnik założę takie "złote myśli" - ciekawe czy jeszcze w szkołach istnieją złote myśli?
od kilku dni mamy problemy z z położeniem małej spać. Mała jest w ciągu dnia bardzo aktywna i wieczorem jest już tak przemęczona że zasnąć nie może. mimo że przeczytałam książkę pani Tracy Hogg i próbowałam wprowadzić wszystkie zasady do naszego życia tak by mała szybko i samodzielnie zasypiała. I co przez chyba jakiś miesiąc może dłużej mała ładnie zasypiała i karmiłam ja w nocy dwa razy o stałych porach.ale od wypadku - kiedyś opisze co sie stało- mała nie zasypia sama tylko przy cycku. jutro ide kupić kolejną książkę na temat usypiania dziecka zobaczymy czy uda mi się coś zdziałać.
no nic ide spać . pierwsza żona wróciła - wreszcie będzie co poczytać.
A gdy siadam do komputera i się zaczynam logować na bloga to ani jedna cholera mi się nie przypomina. :) no więc chyba sobie notatnik założę takie "złote myśli" - ciekawe czy jeszcze w szkołach istnieją złote myśli?
od kilku dni mamy problemy z z położeniem małej spać. Mała jest w ciągu dnia bardzo aktywna i wieczorem jest już tak przemęczona że zasnąć nie może. mimo że przeczytałam książkę pani Tracy Hogg i próbowałam wprowadzić wszystkie zasady do naszego życia tak by mała szybko i samodzielnie zasypiała. I co przez chyba jakiś miesiąc może dłużej mała ładnie zasypiała i karmiłam ja w nocy dwa razy o stałych porach.ale od wypadku - kiedyś opisze co sie stało- mała nie zasypia sama tylko przy cycku. jutro ide kupić kolejną książkę na temat usypiania dziecka zobaczymy czy uda mi się coś zdziałać.
no nic ide spać . pierwsza żona wróciła - wreszcie będzie co poczytać.
poniedziałek, 16 lipca 2007
Uf jak gorąco!
koszmar gorąco jak w piecu a ja jeszcze piekę chleb.w pokoju jest jakieś 100 stopni przynajmniej. Hazbond polazł do kina na "szklaną pułapkę" a ja siedze w tym naszym piekiełku i się zastanawiam co zrobić. w telewizji SPEED 2 też mi szał. chyba zadzwonie do sis siedzi w domu - chyba .
Dzisiaj byłam u teściowej mała pokazała co umie, teściowa zachwycona ze mała się tak bawi i że się jej nie boi (Mała się boi tylko wtedy kiedy ktoś sie jej boi).
dobra chleb wyciagam.
ok wyciągnięty - dzisiaj spartoliłam robote bo za niską temperature ustawiłam i przez około godzine się tak piekł. zobaczymy jutro czy jest dobry.
mówie wam chleb własnej roboty to jest to.
jutro też pojade do teściowej. mieszka na obrzeżu miasta więc ten upał jest tam mniej dokuczliwy niż tu w samym środku miasta.
uf jak gorąco!!!!!!!!!
Dzisiaj byłam u teściowej mała pokazała co umie, teściowa zachwycona ze mała się tak bawi i że się jej nie boi (Mała się boi tylko wtedy kiedy ktoś sie jej boi).
dobra chleb wyciagam.
ok wyciągnięty - dzisiaj spartoliłam robote bo za niską temperature ustawiłam i przez około godzine się tak piekł. zobaczymy jutro czy jest dobry.
mówie wam chleb własnej roboty to jest to.
jutro też pojade do teściowej. mieszka na obrzeżu miasta więc ten upał jest tam mniej dokuczliwy niż tu w samym środku miasta.
uf jak gorąco!!!!!!!!!
piątek, 13 lipca 2007
no i znów klapa
Klapa pełna gębą! a nawet powiedziała bym dupą!
Właśnie wzięłam prysznic poczułam się czyściutko , pachnąco po prostu rozkosznie i całą tę rozkosz szlak trafił gdy moje spojrzenie padło na lustro i zobaczyłam w nim odbicie mojej dupy.
Myślałam że celulit zniknął na dobre a tu dupa znowu jest. przez 8 pięknych miesięcy nie było drania a teraz cholernik się ujawnił.
Tak jak pisałam poprzednio jak czegoś nie wymieniłam to na pewno dla tego że jeszcze tego nie zauważyłam.
Wiem pisałam że lustra nie mam- przepraszam mam ale nie można tego nazwać w 100% lustrem troszkę powierzchnia za mała.
'Mała'- pchi - ale dupe ujmuje jak się dobrze stanie.
Przepraszam za nad używanie słowa dupa no ale inne słowa opisujące ta część ciała nie odpowiada mojej chwilowej niepoczytalności umysłu wywołana szokiem.Szokiem który jutro zacznie przeradzać sie w depresje a za miesiąc . . . oj lepiej nie mówić co będzie za miesiąc.
Mała już śpi od około trzech godzin. Budziła się tylko raz , przytuliłam na chwilkę i zasnęła dalej.
Pomocy nie umiem małej uśpić bez karmienia cycem.HELP co robić?
ide spać może coś miłego mnie we śnie spotka bo w realu na pewno nic.
Właśnie wzięłam prysznic poczułam się czyściutko , pachnąco po prostu rozkosznie i całą tę rozkosz szlak trafił gdy moje spojrzenie padło na lustro i zobaczyłam w nim odbicie mojej dupy.
Myślałam że celulit zniknął na dobre a tu dupa znowu jest. przez 8 pięknych miesięcy nie było drania a teraz cholernik się ujawnił.
Tak jak pisałam poprzednio jak czegoś nie wymieniłam to na pewno dla tego że jeszcze tego nie zauważyłam.
Wiem pisałam że lustra nie mam- przepraszam mam ale nie można tego nazwać w 100% lustrem troszkę powierzchnia za mała.
'Mała'- pchi - ale dupe ujmuje jak się dobrze stanie.
Przepraszam za nad używanie słowa dupa no ale inne słowa opisujące ta część ciała nie odpowiada mojej chwilowej niepoczytalności umysłu wywołana szokiem.Szokiem który jutro zacznie przeradzać sie w depresje a za miesiąc . . . oj lepiej nie mówić co będzie za miesiąc.
Mała już śpi od około trzech godzin. Budziła się tylko raz , przytuliłam na chwilkę i zasnęła dalej.
Pomocy nie umiem małej uśpić bez karmienia cycem.HELP co robić?
ide spać może coś miłego mnie we śnie spotka bo w realu na pewno nic.
czwartek, 12 lipca 2007
byłam dzielna
jak sobie postanowiłam tak zrobiłam znaczy spełniłam dwa z trzech postanowień( patrz wcześniejszy wpis) tak się utrzymało do dziś.
kurna gości mieliśmy to raz a dwa już miałam taką chcice że dziecka danonki zjadłam i wykończyłam NAN2. chyba nie wyrobie z tym nie jedzeniem słodkiego. a byłam już taka dzielna.
A wiecie co mnie na maxa dobija to że karmie piersią i nic nie chudnę.
Dzisiaj urodziła się bratanica mojemu mężowi polazł do brata opijać. Szwagierka jak sądzę będzie chudła w oczach i jak skończy karmić to będzie szczupła i wiotka .
kurwa czemu ja zawsze mam do wszystkiego pecha????????????? Gruba, pryszczata( a nastka już nie jestem), włosy rosną wszędzie tylko nie tam gdzie ja tego chce, rozstępy mam wszędzie chyba, na nogach mam pełno naczynek i żylaków. jak czegoś jeszcze nie wymieniłam to pewnie to mam ale że nie mam dużego lustra to nie wiem że to mam.
czasami to mam ochote walić głową w ściane.
kurna gości mieliśmy to raz a dwa już miałam taką chcice że dziecka danonki zjadłam i wykończyłam NAN2. chyba nie wyrobie z tym nie jedzeniem słodkiego. a byłam już taka dzielna.
A wiecie co mnie na maxa dobija to że karmie piersią i nic nie chudnę.
Dzisiaj urodziła się bratanica mojemu mężowi polazł do brata opijać. Szwagierka jak sądzę będzie chudła w oczach i jak skończy karmić to będzie szczupła i wiotka .
kurwa czemu ja zawsze mam do wszystkiego pecha????????????? Gruba, pryszczata( a nastka już nie jestem), włosy rosną wszędzie tylko nie tam gdzie ja tego chce, rozstępy mam wszędzie chyba, na nogach mam pełno naczynek i żylaków. jak czegoś jeszcze nie wymieniłam to pewnie to mam ale że nie mam dużego lustra to nie wiem że to mam.
czasami to mam ochote walić głową w ściane.
wtorek, 10 lipca 2007
sama z Lulu
na tydzień przyjechała do mnie siostrunia i sobie troche po wakacjowała - bidna bo musiała znosić moje i hazbonda sprzeczki i szpileczki jak nie ja to on z czymś wyjerzdzał.
dziwna sprawa że człek jak go rodzina lub koledzy obserwują zmienia swoje zachowanie.
no w każdym razie zostałam sama z lulu.w domu bałagan bo lulu sobie zrobiła plac zabaw w całym pokoju. teraz śpi ale nie sprzątam bo po co za 30 min wstanie i od nowa rozwali. pralka zepsuta, brudy kipią z kosza, pogoda paskudna tylko wyć. i na domiar złego wczoraj wlazłam na wage - straszne mimo karmienia piersią przytyłam 3 kg. no ale przez ostatnie 20 dni sobie nie żałowałam niczego - a to lodzik, a to ciasto itd. Sis postanowiła się odchudzać więc ja też postanawiam się odchudzać. chciała bym zrzucić jakieś 10 kg ale nie wiem czy mi się uda. jakoś przez tą pogodę to mam ochotę czekoladę jeść i lodami poprawiać.
straszne !
mój plan walki z brzuszkiem to:
1. Całkowicie odstawić słodycze.
2. Zacząć ćwiczyć w domku - kilka prostych ćwiczeń : brzuszki i takie tam.
3. nie jeść białego pieczywa.
trzy stopniowy plan mam nadzieje że się uda. największy problem widzę w punkcie drugim.
wieczorem jestem tak padnięta że siły już na gimnastykę brak , a rano ledwo co na oczy patrze. dzisiaj np. Łucja budziła się trzy razy dwa z tego w półtora godzin odstępie. akurat jak zaczęłam sie zapadać w dobrym śnie. no ale takie jej prawo.
nie wiem jak małą odstawić od cyca. chciała bym ja jeszcze karmić z 3 miesiące a potem koniec ale za bardzo nie wiem jak to zrobić. chciałam jej nie dawać w ciągu dnia cyca ale ostatnio mi nie wychodzi i jak tylko próbuje ją usypiać to kończy się to cycem.
ratunku! co mam robić?
no kończe troche po necie poszperam może się znajdzie jakaś porada.
ps. dziękuje Ci sis za pomoc przy małej i odwiedziny było mi niezmiernie przyjemnie Cie gościć
dziwna sprawa że człek jak go rodzina lub koledzy obserwują zmienia swoje zachowanie.
no w każdym razie zostałam sama z lulu.w domu bałagan bo lulu sobie zrobiła plac zabaw w całym pokoju. teraz śpi ale nie sprzątam bo po co za 30 min wstanie i od nowa rozwali. pralka zepsuta, brudy kipią z kosza, pogoda paskudna tylko wyć. i na domiar złego wczoraj wlazłam na wage - straszne mimo karmienia piersią przytyłam 3 kg. no ale przez ostatnie 20 dni sobie nie żałowałam niczego - a to lodzik, a to ciasto itd. Sis postanowiła się odchudzać więc ja też postanawiam się odchudzać. chciała bym zrzucić jakieś 10 kg ale nie wiem czy mi się uda. jakoś przez tą pogodę to mam ochotę czekoladę jeść i lodami poprawiać.
straszne !
mój plan walki z brzuszkiem to:
1. Całkowicie odstawić słodycze.
2. Zacząć ćwiczyć w domku - kilka prostych ćwiczeń : brzuszki i takie tam.
3. nie jeść białego pieczywa.
trzy stopniowy plan mam nadzieje że się uda. największy problem widzę w punkcie drugim.
wieczorem jestem tak padnięta że siły już na gimnastykę brak , a rano ledwo co na oczy patrze. dzisiaj np. Łucja budziła się trzy razy dwa z tego w półtora godzin odstępie. akurat jak zaczęłam sie zapadać w dobrym śnie. no ale takie jej prawo.
nie wiem jak małą odstawić od cyca. chciała bym ja jeszcze karmić z 3 miesiące a potem koniec ale za bardzo nie wiem jak to zrobić. chciałam jej nie dawać w ciągu dnia cyca ale ostatnio mi nie wychodzi i jak tylko próbuje ją usypiać to kończy się to cycem.
ratunku! co mam robić?
no kończe troche po necie poszperam może się znajdzie jakaś porada.
ps. dziękuje Ci sis za pomoc przy małej i odwiedziny było mi niezmiernie przyjemnie Cie gościć
czwartek, 5 lipca 2007
i po wakacjach
no i skończyła się sielanka. niby nic a jednak. domek na wsi , możliwość siedzenia z dzieckiem na dworze cały dzień, pomoc mamy, obiadki ugotowane przez mamę.
Fajnie było. szkoda że tak krótko.Mała ledwo co się zaaklimatyzowała się i już musiałyśmy wracać.
Zastanawia mnie jedno czy wszyscy faceci tak bałaganią czy tylko mnie się trafił taki co sprzątać nie potrafi ??????
Chociaż on potrafi tylko mu się nigdy nie chce. zostawiłam go na 10 dni i nawet se prania nie zrobił.
kurcze teraz nie mogę nadrobić. Kosz z ubrankami Łucji pęka w szwach nasz też i jeszcze do tego pogoda pod psem i nic nie chce schnąć. kuchenka zarosła brudem.
matko i córko idzie cholery dostać.
Ania przyjechała ze mną więc jest fajnie bo mogę sobie z kimś dorosłym porozmawiać no i Łucja ma publiczność.
Mała zasuwa po podłodze coraz sprawniej próbuje stawać nie trzymając się mebli. wydaje mi się ze jak będzie miała 10 miesięcy to będzie chodziła.
kurcze musze do przychodni zadzwonić. oj nie zadzwonie bo cosik teleffonik nie działłła jak trza.
no kończe do roboty trzeba - Odgruzować łazienkę i umyć podłoge.
Fajnie było. szkoda że tak krótko.Mała ledwo co się zaaklimatyzowała się i już musiałyśmy wracać.
Zastanawia mnie jedno czy wszyscy faceci tak bałaganią czy tylko mnie się trafił taki co sprzątać nie potrafi ??????
Chociaż on potrafi tylko mu się nigdy nie chce. zostawiłam go na 10 dni i nawet se prania nie zrobił.
kurcze teraz nie mogę nadrobić. Kosz z ubrankami Łucji pęka w szwach nasz też i jeszcze do tego pogoda pod psem i nic nie chce schnąć. kuchenka zarosła brudem.
matko i córko idzie cholery dostać.
Ania przyjechała ze mną więc jest fajnie bo mogę sobie z kimś dorosłym porozmawiać no i Łucja ma publiczność.
Mała zasuwa po podłodze coraz sprawniej próbuje stawać nie trzymając się mebli. wydaje mi się ze jak będzie miała 10 miesięcy to będzie chodziła.
kurcze musze do przychodni zadzwonić. oj nie zadzwonie bo cosik teleffonik nie działłła jak trza.
no kończe do roboty trzeba - Odgruzować łazienkę i umyć podłoge.
Subskrybuj:
Posty (Atom)