No dobra nie nogę sie skupić na liczeniu kalorii raz mi to wychodzi a raz nie. Ale caly czas cwicze. No nie caly czas bo tylko rano ok 1 godziny 5 dni w tygodniu ( od poniedziałku do piątku).
W soboty i niedziele relaks.
No i dzisiaj się pochwale ze mi się udało wprowadzić mój nowy sposób na ćwiczenie w tym tygodniu 4 razy . Bo zaczęłam we wtorek. na razie idzie dobrze.
witaj zabłąkaną istoto poszukująca w internecie czegoś ważnego.Prawdopodobnie trafiłaś tu przez przypadek więc jeżeli szukasz czegoś bardzo ważnego i nie masz czasu na czytanie mojego bloga w skrócie napisze o czym traktuje. Więc jest to taki sobie pamiętniczek kobiety, która stała sie żoną i matką, której czasami życie wymyka się z pod kontroli
piątek, 27 lutego 2015
poniedziałek, 23 lutego 2015
maruda na diecie
No to tak rok temu dokładnie 19 lutego podjęłam walke z kilogramami. Po roku moge sie pochwalić ważę 10 kg mniej. Mimo zadowolenia z wyniku nadal widze sporo do usunięcia. WIĘC od zeszłego tygodnia zaostrzyłam dietę (licze kalorie do 1000) oraz ćwiczę. Od jutra planuje dodac cos nowego do mojego planu usuwania kilogramów, Ale o tym za jakiś czas boje się zapeszyć. Zadanie jest dla mnie trudne dlatego lepiej nie ujawnię co to bedzie.i
Subskrybuj:
Posty (Atom)