sobota, 23 czerwca 2007

ostanie wejście

Mam jeszcze parę minut zamin będe musiała opuścić stanowisko komputerowe i przełoczyc całkowicie na telewizor.Mąż zamierza obejrzec "Czerwonego smoka" podejście nr 2. Jakieś dwa lata temu wypożyczyliśmy Czerwonego smoka zaczeliśmy ogladać i mój Hazbond ( chociaż wtedy jeszcze nim nie był) po chyba 10 czy 15 minutach zasnął.tak więc mam jakies 20 minut żeby cos napisać.

jutro wyjeżdzam z córą do rodziców. przez 10 dni sobie "odpoczne".
mamusia ugotuje i posprząta ... Chociaż nie mamusia pobawi wnuczke a ja possprzątam i ugotuje.tak zdecydowanie bedzie lepiej.

No to do napisania za 10 dni.

czwartek, 21 czerwca 2007

Super baba

bardzo dziwna sprawa się stała.
upiekłam chleb według przepisu dodałam wszystkie składniki jak trzeba i co ... chlebek z góry jest biały.
a w zeszłą sobote upiekłam chlebek i zapomniałam dodać soli i efekt był taki, że chlebuś slicznie wypieczony brązowiutki z góry smaczny chociaż kwaśny.
No będe musiała sprawdzić czy fakt dodania soli powoduje białą skórkę.

A zrobiłam też dzisiaj kawał dobrej roboty bo jeszcze ogórki zakisiłam. Moje pierwsze w życiu kiszone ogórasy. oczywiście tu dałam ciała bo zapomniałam dodać gorczycy. teraz zastanawiam sie czy jak jutro dosypie gorczycy to czy bedzie ok. a moze odlac troche wody z ogórków, podgrzać i wsypac gorczycy.a potem dolać to do ogórasków.A nie wyjaśniłam ogóreczki kisze w takim jak to nazwać glinanym naczyniu ( zapomniałam nazwy - jak kto będzie wiedział to prosze o pomoc).

No i co do dobrej roboty to podłoge umyłam, jedno pranie zebralam z suszarki, drugie zrobiłam i rozwiesiłam a i obiad przygotowałam .
czuje się jak super baba

wtorek, 19 czerwca 2007

Monk is back

nareszcie po dłuższej przerwie powraca detektyw monk.nareszcie jakiś porządny film.
nawet Łucja była tak miła i poszła spać przed filmem.
Ale to tylko była cisza przed burzą.ZĄBKOWANIE.
Co prawda mała ząbkuje bardzo łagodnie i nie uciążliwie tzn. jak wyszły dwa dolne to się z Hazbondem zorjentowaliśmy jak się zęby przebiły, teraz w ciągu ostatnich dwóch tygodni zaczeły jej wychodzić górne.najpierw wyszła lewa dwójka i prawa jedynka, tydzień póżniej czyli jakieś dwa dni temu wyszła brakująca jedynka a dzisiaj dwójka idzie.no i niestety musiałam podać jej nurofen bo ją boli i spać nie może.W sumie na wszystkie sześć zębów 3 razy musiałam podawać nurofen.No coś czuje że noc bedzie znacznie aktywniejsza niż wczoraj.

Do tego mam po uszy roboty.Na męża nie mam co liczyć bo cosik instaluje i nic poza tym zrobic nie może.za godzine wstanie i powie że idzie spać bo zmęczony ale nie zapyta czy mi pomóc.Moge się o stówe założyć ( a stówa dla mnie to majątek).
musze się spiąć i: zdjąć z suszarki i posegregowac pranie , rozwiecić nowe pranie, pozmywać naczynia i umyć podłoge. Ciekawe czy zdąże w godzine. Chciałabym położyc się o 24:00.

poniedziałek, 18 czerwca 2007

to jest pomysł

Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała: - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No k..wa, nie sądzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce.


Że też ja nie wpadłam na taki pomysł. No ale cóż było mineło.
teraz tylko pij piwo i ściel łóżko.
Dobre pomysły zawsze przychodzą za późno.

czwartek, 14 czerwca 2007

małe conieco

rano zastanawiałam się co napisać.
Myślałam,że w ciągu dnia zdarzy sie coś niesamowitego co warto opisać albo przynajmneij skomentować. a tu nic a nic. zero tematów na którym mogła bym sie oprzeć.

no nic to jakos to bedzie bez wielkich tematów.

lece spać . chociaż czy jest sens jak tylko zaczne zasypiac zrobi mi się błogo to obudzi się Lulu i bedzie cyca chciała i tyle z mojego spania.


Czemu ja tak długo siedze wieczorami. dzisiaj nawet miałam wszystko zrobione zanim Lulu poszła spać. i po co to sie człowiek męczy? :)

środa, 13 czerwca 2007

60% osiągnięte

Woczraj postanowiłam zmenic podejście do mojego męża.
I wczoraj metoda ta bardzo pomogła mi w egzystencji jednak dzisiaj mimo jaszczerszych chęci no nie wyszło zupełnie tak dobrze jak bym chciała. Ale ważne, że cokolwiek wychodzi.
Czepiam się ( tak twierdzi mój hazbond) i to główny powód problemów.
Możliwe, ma racji ale jak tu się nie czepiać jak codziennie trzeba po kimś sprzątać i to za darmoche.
ktoś powie, że cie utrzymuje przecież, chodzi do pracy itd.
to niech ten ktoś mi powie co ja w takim razie robie ?

Pewnie jestem na wakacjach. siedze na słonku i se drinole popijam.

Wiem, wiem kiedyś to było dużo trudniej pranie robiło się ręcznie , nie było pieluch jednorazowych itd. Ale jak spogladam na prace mojego hazbonda to ja zasuwam dużo ciężęj i to do mnie są pretensje jak zapomne o podaniu witaminy D małej, że dziecko ma anemie i że jej paznokcie tak szybko urosły albo nie urosły albo oczko ma czerwone i czemu ma czerwone i cały czas coś.i kto tu kogo się czepia. a ja sobie chce ułatwić życie.

dzisiaj np moja kochana córunia dała mi godzine na posprzątanie mieszkania. i udało sie 60% wykonane. reszta jak zwykle wieczorem jak już mała pójdzie spać.

a dzisiaj jeszcze rower hazbond przyprowadził i poprostu jest superowoooooooooo.
mamy w cholere miejsca wolnego jeszcze więc jak ktos chce to niech przyprowadzi nam cos na przechowanie.

musze sobie wolne zrobić bo zeświruje.

wtorek, 12 czerwca 2007

Mój pierwszy raz

Tytuł może przyciąga albo odstasza ale na wstępie tumacze, że chodzi o dziewictwo blogowe.
HAHAHAHA
ale fajnie pisze sobie i to bedzie w nacie gdzies tam koś tam może sobie moje coś tam przeczytać.
uuuuuuuuuuuuuu
odrazu przepraszam osoby czułe na błędy ortograficze. Mam tendencje do robienia ich dodatkowo wzmocniona pisaniem na komputerze ( nie czuje co pisze).

no to tyle na dzisiaj jeszcze musze się nauczyc obsługiwać to wszystko.
musze słownik angielskiego przygotowac bo bez niego bedzie troche trudno.