niedziela, 20 kwietnia 2008

uj nie dobry dzień

idę spać bo padam na ryj
kurcze mała mnie dzisiaj zużyła.ja miałam kiepski dzień nic mi nie wychodziło.a nie wychodziło dla tego że sobie mówiłam że mi nic nie wychodzi i tak wpędziłam sie w kozi róg i cholera nie mogłam sie z niego wydostać. oczywiści wszystko było przez Lulka zauważone i ta była chyba też moim podejściem zdenerwowana.i wyrażała to agresywnym zachowaniem.mam nadzieje że jutro będzie lepiej. jak nie będzie to se mleko w proszku kupie i może pomoże.

środa, 16 kwietnia 2008

jestem bardzo zmęczona

jeszcze tylko jedna szuflada z zamrażalnika wyschnie i koniec roboty na dziś, ide spać.
Właśnie sobie oglądam film z płytki z serii "klasyka" (Ja Cię kocham a Ty śpisz") Zabrałam od rodziców pare filmów między innymi parę "klasyków".co prawda chciałam coś innego pooglądać jednak biorąc pod uwagę ze oprócz oglądania bede wieszała pranie , myła lodówke i teakie tam przyziemne mocno pierdoły "klasyka" wydała mi się naj odpowiedniejsza."klasyki nie trzeba oglądać uważnie można zerkać albo słuchać.

Zastanawiam się, Czy wszystkie kobitki ,które zostają w domu z dziećmi są tak zjebane wieczorem?? w ciągu dnia nie jestem taka zmęczona jak w ciągu tych kilku godzin po uśpieniu LuLu. ciekawe.

i tak oto kończy się 2 dzień słomianej wdowy.
całuski, cukiereczki, ciasteczka.

niedziela, 13 kwietnia 2008

absolutnie nic

nic ale to nic mi się nie chce, nie chęć mi sie pisać bloga, nie chcieć mi się iść myć ani iść spać.
chyba się za bardzo zmęczyłam myciem podłogi.wstyd podłogę myje bardzo rzadko.Ale naprawdę częściej jakoś nie mam jak i kiedy. dzisiaj się jakoś udało z dzidką posprzątałam zabawki odkurzyłam dokładnie i jak luluek poszedł spać to ja za mopa i szmatę złapałam no i tak z niedzieli zrobiła mi się sobota.Bo jak się rozpędziłam to i w łazience pomyłam sanitarkę.A teraz mi się nie chce.
od jutra rana a raczej od dzisiaj od 5:00 znowu zostaje sama.HazBond do Warszawy wybywa na szkolenie.i tak sobie myślę co zrobię dla zabicia czasu i tak sobie myślę że umyje lodówkę. i zacznę od zamrażalnika bo tego ostatnio nie umyłam.

ludzie jak tak sobie myślę to ja kurna leniwa jestem. Dywan powinnam wyprać. firanki zmienić bo jak szmaty wyglądają, ręczniki i pościel przejrzeć i wywalić co niepotrzebne.kurwa ale roboty a ja nawet konceptu nie mam jak to wszystko zrobić.
oglądać mieszkania ostatnio lobię.na stronach nieruchomości i biur projektowych.miło czasami pomarzyć.
oto osiedle na którym bym chciał mieszkać :
w tym bloku :

http://www.arbet.net.pl/system/index.php?option=com_estateagent&act=object&task=showEO&id=21

albo w tym:

http://www.arbet.net.pl/system/index.php?option=com_estateagent&act=object&task=showEO&id=19

ok spadam się myć i idę się przytulić do Szanownego.Bidny mój HazBond, nic tylko pracuje.Szkoda mi że tak zapierdala i zmęczony.Wiem dlaczego bidny tak zasuwa i szkoda mi go.
muszę pomyśleć o pracy dla siebie i żłobku dla lulka.

papapa czytacze

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

czas letni

Moje dziecko działa według starego czasu zamiast zasypiać o 21 (czasu letniego oczywiście) to zasypia o 22 czyli o 21 czasu zimowego.

minął co prawda tydzień może dwa od zmiany czasu a moje dziecko nadal tkwi w czasie zinowym.

Może to i dobrze.W sumie latem się dłużej siedzi na dworze, dłużej jest jasno, jak się gdzieś pójdzie to przynajmniej mała z nami posiedzi a nie zaraz spać.
Plan mam taki wszystko będę przeliczała na czas zimowy i ja też będę według takiego działać.Nie będzie to łatwe bo dostosować się trzeba do sklepów i takich tam ale jakoś chyba się uda.pewnie za miesiąc może dwa mała będzie zasypiała a o 21 letniego czasu.

ok nic nie mam co pisać.
ogólnie nudy mam PMS więc nie bez kija podchodzić.
no i tak oooo nudy.

całuski dla Sis

środa, 2 kwietnia 2008

nie mów hop zanim nie przeskoczysz

dzień pod znakiem walki ze smokami i wielkimi płytami

właśnie stoczyłam walkę z Lulu która nie wiedzieć czemu nie chciała za chiny lulu.
nie wiem czy ktokolwiek miał by ochotę o tym czytać więc napisze tylko podsumowanie, a brzmi ono tak:
Lulu musi lulu ze smoczkiem inaczej ni cholery nie zaśnie, a w dodatku będzie się darła jak opętana.

oglądałam sobie dzisiaj w necie nieruchomości w naszym "pięknym" mieście i martwi mnie jedno nie mam dobrych architektów. stare budynki z wielkiej płyty, jak się okazało, są najustawniejszymi i najbardziej rozkładowe - chyba takiego określenia sie używa - z tych co do tej pory miałam okazje obejrzeć w necie ofkors, a i dochodzi do tego obecnie jeszcze jedna sprawa są najtańsze. i mnie szlak trafia bo co mi się mieszkanie podoba to kurde okazuje się że to wielka płyta. i jak tu mieszkanie kupić jak za nieustawne gówno krzyczą 6 tyś za mkw a za ustawną W.P. niecałe 4tyś. za mkw.

ależ jestem w kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
ludzie chyba się wina napije bo mi tak jakoś wszystko w kuwix bierze.

a tak teraz mi się przypomniało ap ropo Lulu cały dzień sielanka a wieczorem horror, byłam tak dumna że tak nam dzisiaj współpraca wychodziła i laurkę dla wróżki chrzestnej narysowała i w ogóle super było no i mam za swoje - nie mów hop zanim nie przeskoczysz.

cholernie nudne mam życie chyba bo nie ma o czym pisać.
ide się myć bo hop jeszcze może się okazać że noc przejebana.

przepraszam za brzydkie wyrazy ale napięcie musiałam rozładować.
dobranoc.