sobota, 8 września 2007

nic nowego

No więc dziecię padło o 21 obudziła sie na chwilkę ale nie musiałam jej karmić. mąż padł o 22. i śpią sobie teraz słodko.

W piekarniczku chlebek się piecze jeszcze tylko 15 min. i będzie gotowy

w tefale jakieś głupoty. Jeju jak już mam chwilkę wolną to nic nie ma porządnego do oglądania.

Chyba już wszystko sprzątnęłam jeszcze rano tylko zapuszczę pranie i będzie git.

jestem zmęczona. Mam nadzieje że się nie obudzą jak ja się będę kładła.

A w poniedziałek jadziemy do Łodzi a potem do Ciowy.więc mnie nie będzie.
przypuszczam że nikt mnie i tak nie czyta więc tęsknić nikt nie będzie.

czwartek, 6 września 2007

PAni Lulu chodzi

Pani Lulu wczoraj miała Fazę chodzenia tzn zaczęła pokonywać raz po raz dystansy około 1,5 metrowe. Wcześniej robiła dwa trzy kroczki i siadała a od wczoraj sama pokonuje metrowe odcinki (czasami dłuższe)

jestem szczęśliwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a nie mówiłam że zacznie szybko chodzić.

moja ukochana córeczka.

środa, 5 września 2007

siedem życzeń cz. II

Teraz mnie tylko dziecko rozprasza więc nie wiele życzeń dzisiaj wymyśliłam.

6. piękne i stylowe meble do mieszkania

Musiała bym mieć czarodziejskiego Kota który spełni te 7 życzeń
albo wygrać w Dużym Lotku.

wtorek, 4 września 2007

siedem życzeń cz. I

1. ważyć 55 kg już tak na zawsze ( no nie licząc ciąży)
2. większe mieszkanie (ok 60-80 m kwadratowych)
3. samochód - http://www.volvocars.pl/All-Cars-MY08/Volvo-XC90/
4. działkę z małym domkiem na wakacje gdzieś blisko moich rodziców
5. mieć certyfikaty (oczywiście wiedzę też) z obsługi autocada

reszta życzeń później na razie nie mogę się zbytnio skupić chlebuś w piekarniku siedzi i tak słodko pachnie że myśleć nie mogę.