Bardzo fajne domki?
http://www.naterki-green.pl/dom_1_1.html
http://www.naterki-green.pl/dom_5_1.html
Oczywiście, że nas na nie nie stać, ale warto pomarzyć.
witaj zabłąkaną istoto poszukująca w internecie czegoś ważnego.Prawdopodobnie trafiłaś tu przez przypadek więc jeżeli szukasz czegoś bardzo ważnego i nie masz czasu na czytanie mojego bloga w skrócie napisze o czym traktuje. Więc jest to taki sobie pamiętniczek kobiety, która stała sie żoną i matką, której czasami życie wymyka się z pod kontroli
poniedziałek, 16 czerwca 2008
Piękno to być razem NIVEA
Dzisiaj byłam w Smyku dokupić na zapas jakieś smoczki dla lulka - wiem, że jest duża i powinna już przestać ssać smoczek, ale jakoś nie mam sumienia i nerwów żeby jej go zabierać - w każdym razie pani kasjerka dołożyła dla mnie prezent od Nivea. Pani się chyba nade mną zlitowała i mnie pożałowała bo w środku oczywiście oprócz broszurki reklamowej są próbki balsamów i szamponów i takie tam. Pani kasjerka pewnie pomyślała, że dziecko daje mi tak z kość, że nie mam czasu nad sobą popracować.
A tak poza tym to u nas wszystko gra.
W piątek byłam Łucja u ginekologa dziecięcego. I pani dr zrobiła to co przypuszczałam że zrobi. Bez Znieczulenia ni uprzedzenia mnie że to zrobi rozlepiła małej wargi.Trwało to sekundę. Mała płakała o d momentu kiedy jej pieluchę zdjęłam i pani dr sie do niej zbliżyła, więc nie wiem czy ją to bolało czy nie. 2 może 3 min później już nie płakała. najgorsze jednak było sikanie. Małą tak szczypało że nie mogła się załatwić. Płakała tak strasznie a ja jej nie mogłam w żaden sposób pomóc. NA szczęście za trzecim sikaniem już nie płakała sama poszła na nocniczek i sie załatwiła.
Powiem szczerze jak nie wiesz jak dziecku pomóc to jest koszmar.
W sobotę trochę sie pochorowałam z HazBondem. Ja srałam i rzygałam a stary leżał połamany w łóżku. w niedziele już było lepiej jak tylko odespałam nocne rzyganie. Jedyna pozytywna rzecz z tej całej choroby to to że ważę dwa kilo mniej i na razie nie mam ochoty na jedzenie. Wiem ze te kilogramy z choroby to woda i to co w brzuchu siedziało ale jest strasznie przyjemnie stanąć na wadze.
A co do planów na wakacje około 23 albo 24 czerwca jechać do rodziców. Więc akurat wpasuje się z pobytem w ciowie na przyjazd Sis.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych ludzików którzy mnie czytają.
A tak poza tym to u nas wszystko gra.
W piątek byłam Łucja u ginekologa dziecięcego. I pani dr zrobiła to co przypuszczałam że zrobi. Bez Znieczulenia ni uprzedzenia mnie że to zrobi rozlepiła małej wargi.Trwało to sekundę. Mała płakała o d momentu kiedy jej pieluchę zdjęłam i pani dr sie do niej zbliżyła, więc nie wiem czy ją to bolało czy nie. 2 może 3 min później już nie płakała. najgorsze jednak było sikanie. Małą tak szczypało że nie mogła się załatwić. Płakała tak strasznie a ja jej nie mogłam w żaden sposób pomóc. NA szczęście za trzecim sikaniem już nie płakała sama poszła na nocniczek i sie załatwiła.
Powiem szczerze jak nie wiesz jak dziecku pomóc to jest koszmar.
W sobotę trochę sie pochorowałam z HazBondem. Ja srałam i rzygałam a stary leżał połamany w łóżku. w niedziele już było lepiej jak tylko odespałam nocne rzyganie. Jedyna pozytywna rzecz z tej całej choroby to to że ważę dwa kilo mniej i na razie nie mam ochoty na jedzenie. Wiem ze te kilogramy z choroby to woda i to co w brzuchu siedziało ale jest strasznie przyjemnie stanąć na wadze.
A co do planów na wakacje około 23 albo 24 czerwca jechać do rodziców. Więc akurat wpasuje się z pobytem w ciowie na przyjazd Sis.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych ludzików którzy mnie czytają.
sobota, 7 czerwca 2008
usypianie dziecka
mam problem, dziecko nie chce mi sypiać w ciągu dnia. A przez to jest rozdrażnione. Co jeszcze za tym idzie to to, że zasypia wcześniej wieczorem ale wcale nie śpi lepiej.tej nocy spała ale poprzednie dwie spała z nami bo w łóżeczku się kręciła i budziła co chwilkę.
Dzisiaj tez nie spała w ciągu dnia. zasnęła o 18:30 już się raz obudziła i teraz śpi dalej na naszym dużym łóżku. Przełożę ją do łóżeczka jak sama się będę kładła spać.
A tak poza problemem ze spaniem podejrzewam ze mam coś z nerkami bo mnie nawala bok jak by mi ktoś przypierdolił łopatą. A że w tej materii mam doświadczenie to podejrzewam że to nerki. W poniedziałek zaniosę siusiu do analizy zobaczymy co się okaże.
jeżeli chodzi o mniej zdrowotne sprawy to HazBond nie został dyrektorem.
a teraz żegnam bo "dom dusz" leci.
Dzisiaj tez nie spała w ciągu dnia. zasnęła o 18:30 już się raz obudziła i teraz śpi dalej na naszym dużym łóżku. Przełożę ją do łóżeczka jak sama się będę kładła spać.
A tak poza problemem ze spaniem podejrzewam ze mam coś z nerkami bo mnie nawala bok jak by mi ktoś przypierdolił łopatą. A że w tej materii mam doświadczenie to podejrzewam że to nerki. W poniedziałek zaniosę siusiu do analizy zobaczymy co się okaże.
jeżeli chodzi o mniej zdrowotne sprawy to HazBond nie został dyrektorem.
a teraz żegnam bo "dom dusz" leci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)