czwartek, 20 marca 2008

jestem grubbbba

dzisiaj byłam w sklepie u pani która szyje na zamówienie .I sie okazało że na mnie żaden wymiar ze sklepu nie jest dobry.W 42 zapinam się ale jest za opięte natomiast 44 nie jestem gdzie powinno być
no i pani mi szyje spodnie na jutro za 79 zł, a na środę żakiecik.
ceny żakietu jeszcze nie znam bo coś mam na tej kartce niejasno napisane co mi pani napisała. jutro się dopytam.

Mała jest genialna dzisiaj poprosiłam ją żeby mi przyciągnęła kosz z bielizną do prania i przyciągnęła.
A tak w ogóle to rosną jej dwa zęby trójka dolna prawa i górna lewa.

Raport ze sprzątania : głównie myślałam o sprzątaniu wieczorem sie tuszkę zmobilizowałam i wymyłam drzwi szafek(góra) w kuchni i posprzątałam blat i umyłam kuchenkę. do świąt sie raczej nie wyrobie nie ma szans.

to na tyle spadam bo późno. całuski , cukiereczki, ciasteczka.

środa, 19 marca 2008

Tajemnica

No więc z tą tajemniczą dietą to jest tak, że ostatnio jakoś mi nie wychodzi ale jest skuteczne w sensie nie chce się jeść. A to tajemnicze coś to Mleko 2%. Kalorii to ma 470 na litr- przynajmniej tak na kartoniku jest napisane. jak pijesz między posiłkami to się nie chce jeść. tylko moja rada jest taka kartonik z mlekiem trzymać w lodówce żeby mleko było zimne, wolniej się pije i na dłużej zaspokaja żołądek.Przynajmniej ja takie odnosiłam wrażenie. tego dnia co systematycznie sięgałam po mleko nie byłam głodna między posiłkami a nie jadłam tego dnia dużo. na moje jako tako sprawne oko kaloryczne zjadłam tamtego dnia jakieś 1200 kcal.Czyj nieźle biorąc pod uwagę to że nie mam czasu pilnować diety. niestety Plan dietetyczny wziął w łeb jak upiekłam chleb. Ci co próbowali mojego chleba wiedzą o czym mówię. no i czuje, tydzień z chlebkiem to jakieś kilo więcej w dupie.

raport z porządków: nic nie sprzątałam od ostatniego wielkiego sprzątania.Zasłonki mnie dobiły i tyle

Osiągnięcia Pani Lulu: przebiła się trójka dolna lewa - ku uciesze rodziców (trzy nie przespane noce mamy i taty), dziś zrobiła pierwszy raz siusiu do nocniczka, mówi lampa (pampa), pępek (pepek), cyk ; no i rozumie proste polecenia typu "przynieś pieluszkę" , "przynieś butelkę " - tu muszę zaznaczyć, że cała czynność przyniesienia butelki do kuchni jest osnuta szeregiem kuszących zabiegów typu mama naleje soczku i tak dalej.

Na razie to wszystko może wieczorem uda mi się coś jeszcze napisać zależy czy mała będzie spała spokojnie.

piątek, 14 marca 2008

gówno nie zasłonki

W zeszłym roku chyba wiosną kupiłam zasłonki Jysku i ich do teraz nie prałam bo jakoś mi się nie składało. no i teraz wyprałam i co się okazało ???
Szmaty gówno nie zasłonki...
Straciły fason, każdą prasowałam półgodziny i nic nadal wyglądają koszmarnie powyciągały się w cały świat. Nie polecam zasłonek z Jyska. A co do firanek z Jyska po mi sie jedna potargała w praniu a prałam tylko firanki. HazBond powiedział jutro kupimy nowe ale nie wiem czy zdążymy pójść do sklepu zanim on wyjdzie do pracy.Tak wiec te zasłonki sobie jeszcze powiszą.
Raport z wiosennych porządków: drugie okno umyte, podłoga w sypialni pod łóżkami wymyta, firanki i zasłonki wyprane, zasłonki wyprasowane firanka nie, no i standardowo odkurzyłam mieszkanie wersja light ( bez łazienki i sypialni ) myślałam, że dzisiaj ją wyprasuje ale po tych zasłonkach dałam sobie spokój.

mała dzisiaj nie spała cały dzień. Ale nie było źle nawet dało się ja czymś zająć.
spadam bo już późno.


pozdrowienia

środa, 12 marca 2008

Wioenne porządki

Zaczęło się zostały dwa tygodnie do świąt i trzeba sprzątać. Więc sprzątam. Dobrze, że Szanowny posprzątał zanim wróciłam od rodziców. Dzięki temu nie popadłam w stresy.

Tak więc dzisiaj rozpoczęłam akcje "święta". Co prawda nie u mnie będą święta ale ogólnie trzeba zacząć wprowadzać zwyczaj sprzątania na wiosnę żeby Pani Lulu wiedziała, że takie cuda też się zdarzają.

Raport z akcji "święta" : okno w salonie umyte, poukładane ubrania HazBonda i magazyn ubrań za małych na Lulu.
Zadania na jutro :pranie firanek i zasłonek (Tym razem będę musiała wyprasować firanki bo kijowo wyglądają takie nie wyprasowane), sprzątanie pod łóżkiem i łóżeczkiem mycie okna w sypialni.
Mam nadzieje że uda mi się umyć okno mam tylko zewnętrzną część do mycia bo niedawno umyłam żaluzje i okno od wewnątrz.Niby nie jest dużo ale nie wiem jak mi Pani Lulu będzie mocno pomagała.
Musze się przejść do Jyska zobaczyć czy są jakieś takie i ładne firanki i zasłonki. Ja bedą takie same jak mam i będą tanie to se kupie. Pooglądam sobie gazetkę w necie może coś na święta w promci będzie. no i jest promcia.
Tylko tera Szanownego uprosić o dofinansowanie przyprawy - jak to mówi Kubuś Puchatek.

o zapomniałam powiedzieć wiem co robić żeby nie jeść za dużo i działa. jeszcze tylko kalorie muszę policzyć w przeciętnym dniu i zdradzę sekret co robić żeby mało jeść a nie głodować.

to na tyle. Ucałowania dla Sis .

wtorek, 11 marca 2008

Kałużystka

"Kałużyści" - Wawiłow Danuta

Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta!
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta!
Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami

bardzo dzielni szyszkowiści.
Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota...
Świątek, piątek czy niedziela
na podwórku wre robota!


więcej zdjęć z wyjazdu na http://picasaweb.googl.pl/drozdusiowe