koszmar gorąco jak w piecu a ja jeszcze piekę chleb.w pokoju jest jakieś 100 stopni przynajmniej. Hazbond polazł do kina na "szklaną pułapkę" a ja siedze w tym naszym piekiełku i się zastanawiam co zrobić. w telewizji SPEED 2 też mi szał. chyba zadzwonie do sis siedzi w domu - chyba .
Dzisiaj byłam u teściowej mała pokazała co umie, teściowa zachwycona ze mała się tak bawi i że się jej nie boi (Mała się boi tylko wtedy kiedy ktoś sie jej boi).
dobra chleb wyciagam.
ok wyciągnięty - dzisiaj spartoliłam robote bo za niską temperature ustawiłam i przez około godzine się tak piekł. zobaczymy jutro czy jest dobry.
mówie wam chleb własnej roboty to jest to.
jutro też pojade do teściowej. mieszka na obrzeżu miasta więc ten upał jest tam mniej dokuczliwy niż tu w samym środku miasta.
uf jak gorąco!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz