czwartek, 26 lipca 2007

goście jadą

Jutro odwiedzi mnie koleżanka z piaskownicy więc dzisiaj panował napięty jak balonik plan działania oczywiście ta część którą ja obiecałam zrobić zrobiona w min. 90 %. Więc ja czuje się spełniona natomiast Hazbond wykonał 70 % z czego 50% to zajęcie się córka przez jakieś 3 h. więc jutro od rana musze zastanowić się co jeszcze mam do zrobienia i spróbować zrobić. tu muszę nadmienić że Łucja ostatnio jest jakoś taka mocno przylepna jak jesteśmy same więc mam chwilke dopiero wtedy kiedy śpi a śpi ostatnio coraz rzadziej i krócej.

jutro zobaczymy co jeszcze mam do roboty.

a teraz dobranoc.

1 komentarz:

SzafrAnia pisze...

hej tu sis z kompa drugiej sis:)
nawet nie wiesz jakie sie dzialy wczoraj straszne rzeczy...nasz biedny ślepok został potracony przez jakiegos wiejskiego kretyna :( zyje i wlasciwie nie jest zle przeciety jezyk i dziaslo ma tylko, albo az bo bidulka nie moze pic ani jesc, ale jestesmy dobrej mysli)deszcz leje uciekam. aha moze przyjade przed grecja...obaczym ok.