No powiem Wam moi drodzy czytelnicy i czytelniczki, że dzisiaj był dzień odkryć i postępów.
A więc:
1. Luci siada na nocnik, w ubranku ale jak go kupiłam to nawet go nosić po pokoju nie chciała, a dzisiaj proszę, co prawda musiałam kilka razy sama na nim usiąść ale co tam , wytrzymał.
2. Na zdjęciu w poniższym postcie mała nosi na głowie kurtkę, nosi ja tak dla tego , że chwile wcześniej nauczyła sie wkładać rączkę do kurtki, ja jej kurtkę trzymałam a ona sama celowała do rękawów rączkami.
3. Mała nie lubi kaszek smakowych ani kaszy manny ,dwa dni temu nie raczyła nawet polizać a tu dzisiaj zjadła dwie łyżki stołowe kaszy manny ( huraaaaaaaaa) i gdyby było więcej to by tez zjadła. rano jej zrobię kasze mannę na śniadanie i zobaczymy czy moja radość nie jest przedwczesna.
4. jedzenie widelcem jest coraz sprawniejsze do tego stopnia, że nabija sama i obgryza jedzenie będące na widelcu.
Czeka mnie teraz nauczenie małej zamykania oczu jak jej spółkuje głowę.
Nie pamiętam czy już się chwaliłam, że mała sama wyrzuca pieluszkę do śmieci (?) jak pisałam to powtarzam jak nie pisałam to pisze.
Dobra idę się myć i spać.
O której mała nie pójdzie spać ja i tak ląduje o 24:00 w łożku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz