Przeczytałam bloga znajomej I prawie się rozpłakałam.
Jej Córeczka jest chora ma problemy z serduszkiem. nie będę opisywała sami wejdźcie i przeczytajcie http://zosia-winiarska.blogspot.com
Strasznie zazdroszczę im wiary w Boga. U nich ta wiara jest taka czysta nie wiem czy umiem to opisać o co mi chodzi. Oni po prostu żyją wiarą.
Moja wiara jest jakaś taka skrępowana.Nie umiem nawet się pomodlić. nie myślę tu o modlitwach z książeczki do nabożeństwa po prostu nie umiem się wczuć w tą modlitwę.
Poza tym często mam w sobie tyle złości , co czasami w blogu wychodzi, że nie wierze sama w to że jestem wierząca.
Po prostu pod tym względem klapa totalna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz