piątek, 14 listopada 2008

chorujemy

mała jest chora byłyśmy u lekarza okazało się że ma zapalenie krtani.
Na szczęście leczymy się bez antybiotyków.
Mała teraz ogląda Reksia, jak nigdy spokojna. Zaczęła jeść (kisiel marchewkowy domowej roboty) pewnie to lekarstwa działają, w ciągu dnia głównie coś popijała ale też bardzo mało jak na jej możliwości no i nic nie jadła.

Brak komentarzy: