piątek, 14 listopada 2008

czas mija C.D.

No wiec po weekendzie w Olsztynie wróciliśmy do Gdańska, ale nie sami. Przyjechali do nas: Mama HazBonda wraz z Markiem.
Tak więc napięty plan mieliśmy.chcieliśmy pojechać w poniedziałek do aquaparku ale okazało się jak już byliśmy na miejscu że jest taka ilość ludzi że nie ma co stać w kolejce.
wybraliśmy sie więc na spacer nad morze na molo w Brzeźnie. Po drodze zaliczyliśmy sklep spożywczy co by nam jedzenie nie zabrakło.
wieczorem teściowa pojechała na imprezę do swojej serdecznej koleżanki a my siedzieliśmy sobie w domku.
We wtorek 11 listopada zaliczyliśmy paradę. fajnie było, lulek głaskał konia, ale nie chciała usiąść. nie dziwie się tez bym miała pietra. po paradzie spotkaliśmy się z Teściową i jej koleżanką na spacerku wzdłuż morza.

Brak komentarzy: