mimo że pogoda nie za bardzo na chłodnik to jurto na obiad będzie chłodnik. nie wiem co jeszcze na ten obiad zrobić ale chyba w ostatniej chwili coś zaimprowizuje.
Lulek je pieczone mięsko. i w ogóle ma taki apetyt ze czasem to chyba by konia może nie ale kozę z kopytami zjadła.Ostatnio nie wiem co jej dawać bo ta uparła się żeby jej dawać czekoladę. Jak widzi reklamę ptasiego mleczka to idzie do kuchni wspina się na paluszki, rączką wskazuje szuflady i mówi mniam-mniam. Skubana pamięta że tam trzymałam Kinder czekoladę. Mam mleczną czekoladę ale jej nie chce nią karmić żeby z kupą problemu nie było.no i po co jej takie cholernie niedobre kalorie jeszcze będzie miała czas na czekoladę.
1 komentarz:
no ladnie doczekalam posta o kupie, a juz myslalam ze sie nie ukaze ;) niby nic, niby chlodnik, ale, ale kupa tez byla ;)
hehehhehe
no nie dawaj malej czekolady zeby nie musiala sie odchudzac w naszym wieku...chociaz czy to nie okrutne troche?
Prześlij komentarz