wtorek, 24 marca 2009

same

HazBond wyjechał na 5 dni. Mam nadzieje,że Lulek jakoś da sobie rade bez taty do soboty.
Na szczęście w sobotę przybędzie odsiecz w postaci WRÓŻKI CHRZESTNEJ i cioci Jag.

1 komentarz:

eM pisze...

No ale wrócił on już czy nie wrócił?