W zeszłym roku chyba wiosną kupiłam zasłonki Jysku i ich do teraz nie prałam bo jakoś mi się nie składało. no i teraz wyprałam i co się okazało ???
Szmaty gówno nie zasłonki...
Straciły fason, każdą prasowałam półgodziny i nic nadal wyglądają koszmarnie powyciągały się w cały świat. Nie polecam zasłonek z Jyska. A co do firanek z Jyska po mi sie jedna potargała w praniu a prałam tylko firanki. HazBond powiedział jutro kupimy nowe ale nie wiem czy zdążymy pójść do sklepu zanim on wyjdzie do pracy.Tak wiec te zasłonki sobie jeszcze powiszą.
Raport z wiosennych porządków: drugie okno umyte, podłoga w sypialni pod łóżkami wymyta, firanki i zasłonki wyprane, zasłonki wyprasowane firanka nie, no i standardowo odkurzyłam mieszkanie wersja light ( bez łazienki i sypialni ) myślałam, że dzisiaj ją wyprasuje ale po tych zasłonkach dałam sobie spokój.
mała dzisiaj nie spała cały dzień. Ale nie było źle nawet dało się ja czymś zająć.
spadam bo już późno.
pozdrowienia
1 komentarz:
no jaki to sekret nie jedzenia??? obiecujesz i nie piszesz...
pozdro, zdjecia git tylko gucio mnie przerazil upasiony. pasieniu gucia mowie nie!
Prześlij komentarz