czwartek, 15 października 2009

wpadka

niestety nie taka o jakiej myślicie

Wysłałam maila z listem motywacyjnym i CV do firmy i zrobiłam błąd. w liście poprawiłam datę, firmę ale zapomniałam poprawić portal na którego stronie znalazłam ofertę , co może i by przeszło nie zauważone , ale ja do tego nie poprawiłam stanowiska na które aplikuje.

i tak sobie do kurwy nędzy myślę,że mnie chuj strzeli albo coś bo zawsze pięć razy sprawdzam co wysyłam a teraz kurrrrrrrrrrrwa nie.


Założę się, że mój szanowny będzie o to zły i powie coś w rodzaju, że się nie nadaje do pracy, że mnie nikt nie chce, bo jestem głupia i nie umiem nawet poprawnie listu wysłać. Jako, że raz mi podobną wiązankę zafundował mogę się spodziewać następnej.

Jeżeli do czegoś takiego dojdzie to ...

to co ja mogę zrobić...

cdn

3 komentarze:

eM pisze...

Nie martw się , takie rzeczy się każdemu zdarzają. Nic nie mów szanownemu. Po prostu oni się nie odezwą i tyle. Świat się nie kończy a Ty masz nauczkę.
Pozdrawiam,

SzafrAnia pisze...

eM ma rację, nie przejmuj się bo nie ma czym. poza tym jeśli w ogłoszeniu nie ma wyraźnej prośby o listy motywacyjne to ich pewnie nawet nie czytają.
Buźka i głowa do góry!

drozdov pisze...

Widać najlepszym też się wpadki zdażaja :) A z "szanownym" chyba nie było tak źle :) Tłumacząc się trochę: Po mimo swej doskonałości mam chwile słabości