witaj zabłąkaną istoto poszukująca w internecie czegoś ważnego.Prawdopodobnie trafiłaś tu przez przypadek więc jeżeli szukasz czegoś bardzo ważnego i nie masz czasu na czytanie mojego bloga w skrócie napisze o czym traktuje. Więc jest to taki sobie pamiętniczek kobiety, która stała sie żoną i matką, której czasami życie wymyka się z pod kontroli
piątek, 27 stycznia 2012
zakupy
dzisiejszy dzień spędziliśmy na zakupach. pojechaliśmy do stettbach.jest tam kilka sklepów z meblami i wyposażeniem wnętrz. planowany zakup to wieszak do przedpokoju - starego typu taki wolno stojący jak w każdym biurze komunistycznym mieli. oczywiście nie było już takiego. w grudniu jeszcze mieli ale teraz już nie ma. obejrzeliśmy meble do łazienki jak na razie nie jestem przekonana. mamy dwie łazienki jedna ma być kolorowa druga w stylu spa z drewnianymi meblami koszyczkami i olejkami. na razie zakupiono zapach -drzewo sandałowe do łazienki "spa". zmęczeni jak cholera pojechalismy do położonego najbliżej naszej miejscowości sklepu Migros. zakupiliśmy prezent dla koleżanki Panienki LuLu.jutro panienka idzie na urodziny do swojej czeskiej koleżanki Basi. Panienka Lulu wybrała KENA dla koleżanki ponieważ Basia nie ma ani jednego pana lalki a tak być nie możne. Wróciliśmy do domu zmęczeni do domu nikomu nic się nie chciało no ale jako "nie perfekcyjna pani domu" miała parę spraw do zrobienia : kolacja dla dziecka , położenie dziecka spać , sprzątanie po wszystkich itd. tak wyglądał piątek co z sobotą ??????? urodziny Basi , sprzątanie bo w niedziele goście itd itd.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz