Cześć oto ja powracam.
Niestety albo nie działał internet albo nie mogłam przez Dzidke siedzieć przy kompie więc stąd miesięczny brak postów. a żeby to jakoś nadrobić umieszczę dzisiaj dwa.
Co do wyjazdu to się Święta udały tylko ja byłam troszkę ograniczona co do wychodzenia poza teren ośrodka no ale cóż jak się ma dzieci to tak bywa.
Sylwester Był udany mała nie doczekała północy. Grzecznie spała.
Bardzo dzielnie goniła koty i psa. Szczególnie do gustu przypadł jej Guzik. Razem z nim ogołociła choinkę z igieł.Babcia była zmuszona do wcześniejszego rozebrania choinki. Łucja nauczyła się też prowadzać psa na smyczy i samodzielnie smarkać nos - dokładnie to wygląda to tak że łapie się za nos rączką i wydmuchuje powietrze przez nos.
no co jeszcze z nowości znowu jestem kobietą. Nadeszły czasy PMSu i podpasek a było tak miło. no cóż to na tyle bo mnie boli brzuch.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz